Małgorzata Ellert
Doświadczenie, któremu możesz zaufać
Trzy dekady w nieruchomościach i kilka zasad, dzięki którym klienci wracają do mnie po latach: uczciwość, wiedza i skrupulatność. Niezależnie od tego, czy pomagam komuś kupić pierwszą małą kawalerkę, grupie zagranicznych inwestorów nabyć nieruchomość na terenie nabrzeża portowego, czy pośredniczę w transakcji, w której jedną ze stron był rząd Stanów Zjednoczonych, zawsze zachowuję tę samą staranność.
Moja przygoda z nieruchomościami rozpoczęła się trzydzieści lat temu, gdy zdałam bardzo trudny egzamin państwowy i zdobyłam licencje pośrednika oraz zarządcy nieruchomości. Aby utrzymać licencję, musiałam co roku przechodzić obowiązkowe szkolenia. Własną firmę otworzyłam w 2008 roku, dokładnie w momencie globalnego kryzysu finansowego. W 2014 roku polski rynek pośrednictwa nieruchomości został zderegulowany — otwarcie biura stało się niezwykle proste, praktycznie z dnia na dzień. Doprowadziło to do eksplozji nowych agencji prowadzonych przez osoby bez jakiejkolwiek wiedzy z zakresu prawa, handlu czy ekonomii, a w efekcie do fali nieudanych transakcji, ogromnych strat finansowych klientów i wieloletnich procesów sądowych. Dziś polski rząd rozważa ponowne uregulowanie zawodu, czyniąc z niego zawód zaufania publicznego, dostępny wyłącznie dla osób z odpowiednią wiedzą i kwalifikacjami.
Po tylu latach w tym zawodzie jestem wdzięczna, że mogłam pomóc kolejnym pokoleniom mieszkańców Słupska osiągnąć ich wymarzone miejsca do życia. Każdego dnia cieszy mnie wdzięczność, którą od nich słyszę.
Słupsk, Ustka i okolice